Scenariusz szkolnej wycieczki szkolnej:
Poznajemy Kraków, jego zabytki, pomniki i zasłużonych ludzi
(od Pomnika Grunwaldzkiego do najsłynniejszego w Polsce Okna).
Autor / Realizator:
dr Renata Zawistowska - nauczyciel przedmiotu historia i społeczeństwo w Szkole Podstawowej nr 75
w Krakowie w ZSOMS.
Cele:
- poszerzenie i ugruntowanie wiedzy historycznej uczniów na temat zabytków Krakowa,
- przybliżenie uczniom sylwetek wybitnych Polaków zasłużonych dla dobra miasta i narodu polskiego,
- ukazanie wkładu miejscowości w historię regionu i kraju,
- wskazanie ciekawych miejsc pod względem turystycznym,
- uczenie szacunku dla dorobku minionych pokoleń,
- integracja zespołów klasowych.
Zasięg:
- Uczniowie klas czwartych ze Szkoły Podstawowej nr 75 w Krakowie.
Pierwszą wycieczkę po Krakowie z uczniami klasy czwartej Szkoły Podstawowej nr 75 jako
nauczyciel przedmiotu historia i społeczeństwo odbyłam w listopadzie 2002 r.1 Miała ona formę
„spaceru przez miasto”. Trasa prowadziła w zasadzie tzw. „drogą królewską”. Do wycieczki uczniowie
mieli przygotować się, przypominając sobie co już wiedzą o Krakowie i jego zabytkach. Termin
wycieczki był uzgodniony i znany dzieciom znacznie wcześniej. Organizując tę wycieczkę po raz
pierwszy skorzystałam z pomocy doświadczonego nauczyciela. Wzięły w niej udział dwie klasy. Była to
jednak grupa za duża, bo licząca ponad 40 uczniów. Poczynając od następnego roku zmodyfikowałam
nieco trasę wycieczki i w kolejnych latach odbywałam ją samodzielnie i już tylko z jedną klasą.
Przebieg wycieczki:
Z tramwaju nr 2 wysiedliśmy na przystanku przy ul. Basztowej (obok biura „Lotu”) i przeszliśmy
na Plac Matejki. Tutaj krótko omówiłam cele wycieczki i jej trasę podzieloną na 8 etapów.
Fot. 1. Grób Nieznanego Żołnierza, Pomnik Grunwaldzki i Bazylika św. Floriana.
1 Od strony merytorycznej przygotowywałam się do takiego spaceru z najlepszego w moim przekonaniu przewodnika po
Krakowie: M. Rożek, Przewodnik po zabytkach i kulturze Krakowa, Wydawnictwo Naukowe PWN,Warszawa-Kraków,2000.
J. Adamczewski, Kraków od A do Z, Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków, 1992.
R. Bogacz, (obecnie: Zawistowska – autorka prezentowanego scenariusza), Ksiądz Ferdynand Machay (1889 – 1967), praca
magisterska opracowana pod kierunkiem prof. dr hab. Ludwika Mroczki w Instytucie Historii Akademii Pedagogicznej,
Kraków 2001.
T. Dobrowolski, Sztuka Krakowa, Wydawnictwo Literackie Kraków, 1964.
Kraków. Informator turystyczny, Wydawca: UMK, Wdział Promocji i Turystyki, b.r.w.
M. Miezia, Krakowskie Stare Miasto, Wydawnictwo Bezdroża, Kraków 2004.Foto 1. R. Zawistowska (Wszystkie zamieszczone w tej publikacji zdjęcia zostały wykonane przez
autorkę, znajdują się w jej zbiorach i stanowią jej własność).
1. Przechodząc do realizacji programu poinformowałam uczniów, że kościół św. Floriana był
ostatnim punktem, zaczynającej się na Wawelu tzw. „drogi królewskiej”, i że m.in. dlatego tutaj
rozpoczynamy nasz spacer. Mówiłam,że pierwszy kościół św. Floriana w tym miejscu został zbudowany
w stylu romańskim na podstawie fundacji księcia Kazimierza II Sprawiedliwego z 1184r. i był
konsekrowany w 1226 r. Obecny kościół konsekrowano w 1686 r. i dotychczas zachował styl barokowy.
W 1999 r. papież Jan Paweł II podniósł go do godności bazyliki mniejszej.
Następnie powiedziałam uczniom, że nasz spacer rozpoczynamy w tym miejscu także dlatego,
że znajdują się tutaj Pomnik Grunwaldzki i Grób Nieznanego Żołnierza, które nakazują nam zastanowić
się nad tym, co to znaczy być Polakiem i czym był i jest patriotyzm.
Powiedziałam krótko o bitwie pod Grunwaldem i o historii Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie.
Pomnik został ufundowany przez Ignacego Jana Paderewskiego i odsłonięty w Krakowie 15 lipca 1910
r. w 500 rocznicę zwycięstwa pod Grunwaldem. Po zajęciu Krakowa w 1939 r. Niemcy zburzyli pomnik.
Został on odbudowany i odsłonięty 16 października 1976 r. Figurę siedzącego na koniu króla
Władysława Jagiełły przetransportował i osadził na cokole potężny wojskowy helikopter Mi-6. Była to
akcja bardzo widowiskowa, ale wymagającą także wielkiej precyzji2
.
2 Manewr transportu i osadzenia pomnika na postumencie przez helikopter w zasadzie był udany. Podczas manewru
wykonywanego przez helikopter prawdopodobnie jednak metalowe bolce do osadzenia konia na postumencie nie trafiły wSkupiwszy uwagę uczniów na znajdującym się tuż przed nami Grobem Nieznanego Żołnierza
opowiedziałam im, że jest w nim ziemia i szczątki żołnierzy polskich z różnych pól bitewnych. Pierwsza
płyta Grobu Nieznanego Żołnierza w Krakowie została umieszczona koło Pomnika Grunwaldzkiego
w nocy z 13 na 14 czerwca 1925 r. i upamiętniała żołnierzy polskich poległych w wojnach od 1914 do
1920 roku. Wojny te przyniosły odrodzenie niepodległego państwa polskiego. W 1939 r. Niemcy zburzyli
Grób Nieznanego Żołnierza. Został on odbudowany w 1960 r. ale znajdował się bliżej Barbakanu.
Na obecne miejsce został przeniesiony w 1976 r. po odbudowaniu Pomnika Grunwaldzkiego.
Dziś upamiętnia on także pola bitew z okresu II wojny światowej. Grób ten otaczamy czcią
i szacunkiem, okazując, w ten sposób, że pamiętamy o wszystkich polskich żołnierzach-bohaterach
poległych za naszą wolność.
Z tego miejsca opowiedziałam również o Barbakanie i o widocznych za nim murach obronnych
Krakowa. Barbakan został zbudowany w latach 1498-1499, służył obronie Bramy Floriańskiej, z którą
był połączony długą szyją.
Fot.2. Barbakan i widoczne za nim fragmenty murów obronnych Krakowa.
odpowiednie otwory i uległy zagięciu. W nocy na Plac Matejki przyjechał potężny dźwig, który podniósł figurę z koniem
i osadził ją powtórnie prosto. Bolce trafiły w odpowiednie otwory. Ta akcja odbyła się jednak w pełnej tajemnicy i wie o niej
tylko niewiele osób.Od XV do XVIII wieku uchodził za fortecę nie do zdobycia. Jego mury mają 3 metry grubości.
Obecnie są w nim organizowane wystawy Muzeum Historycznego Miasta Krakowa i inne imprezy
kulturalne a nawet sportowe np. Mistrzostwa Polski w Szermierce.
Barbakan, zbudowana wcześniej (w 1307 r.) Brama Floriańska i fragment zachowanych obok niej
murów obronnych Krakowa stanowią jedyną pozostałą ich autentyczną część.
Następnie obok Barbakanu przeszliśmy przez Bramę Floriańską, udając się
w kierunku Rynku Głównego. Na chwilę zatrzymaliśmy się obok słynnej „Jamy Michalika” i domu
muzeum Jana Matejki. Mówiłam krótko o tym, że kawiarnia-klub „Jama Michalika” przed ponad stu laty
była miejscem spotkań wybitnych polskich pisarzy, poetów i malarzy.
Fot. 3. Brama Floriańska widoczna od strony „Jamy Michalika”.Ich patriotyzm polegał na tym, że tworzyli oni polską kulturę wtedy, gdy Polski nie było jako
niepodległego państwa. Nie walczyli oni o Polskę z karabinem w ręku, ale piórem lub pędzlem w latach
niewoli pomagali narodowi polskiemu przetrwać i przekształcać się w nowoczesne społeczeństwo.
Wspomniałam również o żyjącym wówczas w Krakowie najwybitniejszym polskim malarzu Janie
Matejko. Jego ojciec był Czechem, który przybył do Krakowa jako nauczyciel muzyki, ale Jan Matejko,
jego siostry i bracia całym sercem czuli się Polakami. Dwaj bracia Jana Matejki brali udział w polskim
powstaniu styczniowym przeciwko carskiej Rosji. Jan Matejko nie miał zbyt łatwego dzieciństwa,bowiem jego matka zmarła, gdy miał jedenaście lat. Miał też słaby wzrok. Uporem i pracowitością
osiągnął jednak to co zamierzał. Jego wspaniałe obrazy historyczne kształtują wiedzę i patriotyzm już
kilku pokoleń Polaków.
2. Następnie ul. Floriańską doszliśmy do Rynku Głównego. Zatrzymaliśmy się obok Bazyliki Mariackiej.
Pokazując Rynek Główny, mówiłam dzieciom, że jest to jeden z największych i najpiękniejszych rynków
w Europie. Poleciłam zapamiętać datę uzyskania przez Kraków praw miejskich: 1257 rok. Podałam
podstawowe informacje o Bazylice Mariackiej i o legendach związanych z jej budową i z nadawanym
z niej hejnałem.
Nie ograniczyłam się jednak tylko do najstarszych dziejów Bazyliki Mariackiej. Skorzystałam z okazji,
by powiedzieć kilka zdań o patriotyzmie na przykładzie ks. Ferdynanda Machaya, który w okresie od
23 października 1944 r. do 31 lipca 1967 r. a zatem przez ponad dwadzieścia lat był archiprezbitrem
Bazyliki Mariackiej.
Ksiądz Ferdynand Machay był polskim patriotą z własnego świadomego wyboru. Urodził się
w Jabłonce na Orawie 4 maja 1889 roku. We wczesnym dzieciństwie uczęszczał do słowackiego
kościoła i myślał, że jest Słowakiem. W młodości, studiując teologię na uniwersytecie w Budapeszcie był
przekonywany, że jest Węgrem. Wycieczki do Krakowa pozwoliły mu jednak uświadomić sobie, że jest
Polakiem. Zrozumiał bowiem, że język, którym posługują się jego dziadkowie i rodzice jest podhalańską
gwarą języka.
Fot. 5. Bazylika Mariacka w Krakowie.polskiego. Był w Krakowie także podczas odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego 15 lipca 1910 r.
To wtedy podczas mszy w Bazylice Mariackiej w świadomości młodego kleryka dokonał się ostateczny
przełom.
Ks. Ferdynand Machay ma olbrzymi wkład w ustalenie polsko-słowackiejgranicy na Orawie i Spiszu po I wojnie światowej. To Jego przede wszystkim zasługą jest to, że w
granicach Polski znalazło się ponad dwadzieścia orawskich i spiskich miejscowości z pięknym zamkiem
w Niedzicy nad Dunajcem.
Fot. 6. Fragment Rynku Głównego w Krakowie z Bazyliką Mariacką i Pomnikiem Adama Mickiewicza.
Mówiłam także o tym, że bratanek ks. Machaya - mający również na imię Ferdynand i będący
także księdzem - za swoją patriotyczną działalność w czasie II wojny światowej został przez Niemców
aresztowany i zamordowany w więzieniu w Nowym Wiśniczu. Siostra ks. Machaya Józefa i jej mąż
Emil Mika zostali także aresztowani przez Niemców, więzieni i torturowani w więzieniu przy
ul. Montelupich w Krakowie. Następnie zostali przewiezieni do obozu w Oświęcimiu i tam zmarli.
Jako archiprezbiter Bazyliki Mariackiej ks. Ferdynand Machay przyczynił się do tego, że wywieziony
za granicę po niemieckiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 r. Ołtarz Wita Stwosza powrócił do
Krakowa, został odrestaurowany w pracowniach konserwacji zabytków na Wawelu i w 1957 r.
umieszczony na swoim miejscu w Bazylice Mariackiej.
Uroczystości pogrzebowe ks. Ferdynanda Machaya na cmentarzu salwatorskim 3 sierpnia 1967 r.
prowadził ówczesny metropolita krakowski Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II.
Przybliżenie wspaniałej postaci ks. Ferdynanda Machaya pozwala na zwrócenie dzieciom uwagi na
to, jak różnie może przejawiać się patriotyzm. Z miejsca obok Bazyliki Mariackiej zwróciłam uwagę
uczniów na pomnik Adama Mickiewicza, najwybitniejszego polskiego poety, żyjącego w XIX wieku.
Fot. 7. Pomnik Adama Mickiewicza na tle fragmentu Sukiennic.Właśnie pod tym pomnikiem od 1968 r. przez następne dziesięciolecia odbywały się patriotyczne
manifestacje młodzieży Krakowa, protestującej przeciwko rządom komunistycznym.
3. Z Rynku Głównego ulicą Mikołajską przeszliśmy do Plant. Na Plantach zatrzymaliśmy się obok
budynków klasztoru SS Dominikanek i Kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Śnieżnej3
.
Fot. 8. Brama Rzeźnicza, klasztor SS Dominikanek i Kościół Matki Boskiej Śnieżnej widziane od strony
Plant.
3
. Imię Matki Boskiej Śnieżnej kościół Na Gródku przyjął od jednej z czterech najważniejszych bazylik Rzymu - Santa Maria
Maggiore. Kościół w Krakowie podobnie jak w Rzymie połączony jest z klasztorem. Ponadto z budową kościoła w Rzymie
związana jest legenda, głosząca, że w dniu, w którym wybierano miejsce pod budowę tej świątyni, jedno z rzymskich wzgórz
niespodziewanie pokrył śnieg. Ponieważ wydarzenie to miało miejsce w środku lata (5 sierpnia) uznano je za znak i właśnie
tam zbudowano bazylikę, nadając jej imię Matki Boskiej Śnieżnej. Z kościołem i klasztorem Na Gródku wiążą się polskie
legendy, pochodzące z okresu najazdu szwedzkiego. Dlatego wizerunek Matki Boskiej znajdujący się na Bramie Rzeźniczej
jest nazywany Madonna Szwedzka. W księgach z klasztornej biblioteki odnaleźć można najstarszą historię krakowskiego
Gródka. Marian Kornecki, Matka Boska Polska. Adaptacja i rozpowszechnienie typu ikonograficznego obrazu Matki Boskiej
Śnieżnej od XVI do XVIII wieku, Dzieje Lubelszczyzny, t. VI, cz. III, red. Tadeusz Chrzanowski, Lublin 1992.Miejscu temu warto poświęcić nieco więcej uwagi, ponieważ jest zazwyczaj omijane przez wycieczki a
jest ono bardzo ważne w dziejach Krakowa a nawet Polski. Ma ono związek m.in. z zagarnięciem przez
Krzyżaków Pomorza Gdańskiego (1308)4. Chocimiem (1621), potopem szwedzkim (1655).
Na początku XIV wieku po zburzeniu dworu wójta Alberta, rycerze Władysława Łokietka zbudowali
tutaj swoją warownię nazywaną: Gródek5
.
Stojąc z dziećmi na Plantach, powróciłam do informacji o murach obronnych i bramach Krakowa.
Pokazałam uczniom drugą zachowaną bramę krakowską. Jest ona widoczna w murach klasztoru SS
Dominikanek od strony Plant. Jest to Brama Rzeźnicza, której budowa jest datowana na rok 1289,
podczas gdy Brama Floriańska została zbudowana w 1307 r.
Kościół Matki Boskiej Śnieżnej i klasztor SS Dominikanek zostały zbudowane w latach 1621-1635
jako wotum hrabiny Anny z Branickich Lubomirskiej za zwycięstwo pod Chocimiem.
Fot.9. Kościół św. Wojciecha na Rynku Głównym w Krakowie
4 Władysław Łokietek nie mógł osobiście bronić Pomorza Gdańskiego, ponieważ musiał przebywać w Krakowie w związku
z tym, że biskup krakowski Jan Muskata i wójt Albert nie uznawali go za prawowitego władcę i prowadzili działalność na
rzecz króla czeskiego, uznając się za jego poddanych.
5 Stefan Świszczowski, Krakowski Gródek, Kraków 1977.4. Ulicą Sienną wróciliśmy do Rynku Głównego. Przeszliśmy obok kościoła św. Wojciecha, tablicy
upamiętniającej Hołd Pruski w 1525 r. i dotarliśmy do
Foto. 10. Tablica upamiętniająca hołd złożony królowi polskiemu Zygmuntowi Staremu przez księcia
pruskiego w 1525 r.
tablicy poświęconej „najsłynniejszej przysiędze w dziejach Polski” złożonej narodowi polskiemu
24 marca 1794 r. przez Tadeusza Kościuszkę polskiego
Fot.11. Tablica upamiętniająca przysięgę Tadeusza Kościuszki na Rynku Głównym.patriotę, stającego wówczas na czele powstania, którego celem było uratowanie niepodległości Polski.
Wcześniej Kościuszko walczył o niepodległość Stanów Zjednoczonych i jest również tam uznawany za
jednego z największych bohaterów.
Obok Wieży Ratuszowej i południowej strony Sukiennic udaliśmy się w kierunku ulicy Grodzkiej.
Fot. 12. Wieża Ratuszowa na Rynku Głównym w Krakowie i południowa strona Sukiennic.5. Z Rynku Głównego udaliśmy się ul. Grodzką w kierunku Wawelu.
Zatrzymaliśmy się na krótko po przekroczeniu skrzyżowania ul. Grodzkiej z ul. Franciszkańską.
Mówiłam dzieciom, że do początków XIII wieku granice Krakowa sięgały po linię obecnych ulic
Dominikańskiej i Franciszkańskiej. Pokazałam budynek, gdzie mieszczą się władze administracyjne
miasta Krakowa, znajdujący się tuż obok kościół OO Franciszkanów i po drugiej stronie ulicy
Franciszkańskiej widoczny Pałac Biskupi, siedziba metropolity krakowskiego, gdzie jest słynne okno,
w którym pokazywał się i rozmawiał z przybywającymi tutaj tłumnie mieszkańcami Krakowa, papież Jan
Paweł II podczas swoich pielgrzymek do Ojczyzny.
Pokazałam także widoczny na rogu ulic Dominikańskiej i Stolarskiej kościół OO Dominikanów, który
do czasu wybudowania Kościoła Mariackiego pełnił funkcję krakowskiego kościoła parafialnego.6. Podczas marszu ul. Grodzką krótko zatrzymaliśmy się przed kościołem św. Andrzeja. Przekazałam
dzieciom informację, że jest to po kościółku św. Wojciecha drugi krakowski najstarszy kościół w stylu
romańskim. Poinformowałam również, że do tego miejsca sięgał tzw. Okół - pierwsze podgrodzie grodu
na Wawelu, czyli tutaj były pierwsze granice późniejszego miasta Krakowa.
Fot. 13. Kościół Św. Andrzeja przy ul Grodzkiej.
7. Od strony ul. Grodzkiej wchodziliśmy na Wzgórze Wawelskie. Przeszliśmy
Fot. 14. Wawel widziany od strony ul. Grodzkiej.obok budynku administracyjnego zbudowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej.
Po zakończeniu wojny przez długie lata zastanawiano się czy tego obcego architektonicznie i
symbolicznie budynku nie rozebrać, ale dotychczas do tego nie doszło, ponieważ jego pomieszczenia
są bardzo przydatne. Mieszczą się w nich biura administracyjne, pracownie konserwacji zbiorów
wawelskich, sale konferencyjne, wykładowe i lekcyjne.
Po dotarciu na dziedziniec zamkowy przekazywałam uczniom ogólne informacje o Wawelu, jako
wielowiekowej głównej siedzibie królów i książąt polskich.
8. Z Wawelu zeszliśmy od strony ulicy Kanonicznej. Zatrzymaliśmy się krótko obok Pomnika Tadeusza
Kościuszki odsłoniętego na bastionie Władysława IV w 1900 r. Tutaj powiedziałam jeszcze raz uczniom
kim był Tadeusz Kościuszko i jakie znaczenie dla Polaków miało odsłonięcie jego pomnika na Wawelu
w 1900 r.
Fot. 15. Pomnik Tadeusza Kościuszki na Wawelu.Pomnik został zniszczony przez okupantów niemieckich w 1940 r. Został odbudowany w 1960 r. przez
zaprzyjaźnione z Krakowem niemieckie miasto Drezno jako dar jego mieszkańców.
Gdy przechodziliśmy obok muru z tabliczkami upamiętniającymi tych, którzy w latach 1921 – 1936
składali dary na odnowienie Wawelu, zwróciłam uwagę uczniów na to, że te wszystkie ofiary stanowią
dowód jak wielkim skarbem narodowym i symbolem polskości jest to miejsce dla wszystkich Polaków.Fot. 16. Tablica informacyjna o darach składanych przez społeczeństwo na remont Wawelu i pierwsze
tabliczki zwane cegiełkami upamiętniające ofiarodawców.
Plantami, mijając Muzeum Archeologiczne, udaliśmy się w kierunku ul.
Franciszkańskiej.
Tutaj zatrzymaliśmy się przed Pałacem Biskupim. Informowałam uczniów, że tutaj znajduje się Kuria
Metropolitalna w Krakowie. W Pałacu Biskupim mieszkał i sprawował władzę duchowną Karol Wojtyła,
który 16 października 1978r. został wybrany papieżem i przyjął imię Jana Pawła II.
Tutaj zatrzymywał się podczas swoich pielgrzymek do Polski i z okazji pobytów w Krakowie.
Przypomniałam uczniom wiadomości o papieżu Polaku, jego wielkich zasługach dla Polski, Europy
i Świata.
Pokazałam dzieciom okno w którym Jan Paweł II pokazywał się oczekującym na niego tłumom
wiernych. Jest ono dlatego uznawane za „najsłynniejsze okno” w Polsce. Powiedziałam też uczniom,
ze mówiąc to do nich, stoję na Plantach w miejscu, na którym podczas wizyty papieża w Krakowie
stałam przez kilka godzin jako studentka, oczekując na pokazanie się Jana Pawła II w tym oknie.
Fot.17. Najsłynniejsze okno w Polsce. (Zdjęcie zostało wykonane przez autorkę 2 kwietnia 2009 r.
w czwartą rocznicę śmierci Jana Pawła II).Tutaj dokonałam pierwszego ogólnego podsumowania wycieczki.
Następnie udaliśmy się na przystanek tramwaju nr 2 obok Filharmonii i wracaliśmy do szkoły.
Sprawozdanie z realizacji
Wycieczka została omówiona na następnej lekcji historii. Odwoływałam się do
niej również przy realizacji wielu innych, późniejszych tematów lekcyjnych,
związanych z zabytkami, wybitnymi postaciami, czy wydarzeniami, które dotyczyły Krakowa lub regionu,
a także całej Polski.
Patriotyczne wychowanie w toku tej wycieczki posiada kilka warstw. Uczniowie poznają swoje
unikalne piękne miasto. Kształtuje się w nich uczucie przywiązania do swojego miasta. Oglądają
miejsca ważne dla historii całej Polski, z których ma prawo być dumny każdy Polak. Od nauczyciela
słyszą, że kochanie swojego miasta i Ojczyzny oznacza także, iż należy szanować ludzi żyjących nie
tylko w innych miejscach Polski należących do innych narodów, należących do innych kultur,
wyznających inną wiarę i poglądy. Poznają kilka najwybitniejszych polskich postaci historycznych.
Nauczyciele, nie będący historykami, mogą zlecić organizację wycieczki po Krakowie w celu
ogólnego poznawania miasta i jego zabytków koncesjonowanym biurom, dysponującym odpowiednimi
przewodnikami. Jednym z nich jest Biuro Podróży „Obieżyświat”, z którego usług sama często
korzystam, zazwyczaj organizując wycieczki poza teren Krakowa. W swej bogatej ofercie posiada onorównież kilkanaście jednostek lekcyjnych w układzie monograficznym, mających na celu poznawanie
Krakowa, jego historii, zabytków i ważnych dla miasta postaci.
Efekty
- Poszerzenie i ugruntowanie wiedzy historycznej uczniów na temat zabytków, postaci i wydarzeń
dotyczących Krakowa i regionu. Zdobyte przez uczniów podczas wycieczki wiadomości są przydatne
również na innych przedmiotach np.: język polski, plastyka,
- Wycieczka służy kształtowaniu wśród uczniów dobrze pojętego patriotyzmu,
który ma przejawiać się w szacunku dla upamiętnionych wybitnych Polaków oraz w dumie z dorobku
swojego miasta,
- Wspólny spacer -wycieczka bardzo pozytywnie wpływa na integrację zespołu klasowego,
- Wzrost zainteresowania uczniów postaciami i wydarzeniami z historii Polski,
- Ułatwienie zapamiętania treści historycznych,
- Zachęcenie uczniów do rodzinnych wizyt w muzeum.
Jedną z form wykorzystania wiedzy zdobytej podczas wycieczek na Wawel i krakowskich muzeów
było wykorzystanie jej na już wzmiankowanych lekcjach otwartych – inscenizacjach.
Uwaga końcowa.
Prezentowana publikacja jest jedną z trzech części opracowanej przeze mnie większej całości
poświęconej wycieczkom uczniów Szkoły Podstawowej nr 75 i dlatego zostały pominięte w niej
ogólniejsze uwagi, dotyczące organizacji wycieczek. W tym miejscu chcę tylko poinformować,
że większość z nich jest zaplanowana i zorganizowana w ramach Komisji Humanistycznej. Autorka tej
publikacji, pełniąc funkcję przewodniczącej tego zespołu wzięła na siebie obowiązek koordynowania
wyjść klas na lekcje na Wawel i do innych muzeów. Dla ilustracji zamieszczam fragment opracowanego
przeze mnie planu lekcji muzealnych.
++48 887 777 019
dyrektor (at) pedagog.org.pl
Księdza Jana Gałeczki 61, Chorzów